MENU
nieb3

Kolory we wnętrzu – niebieski

grzejnik1

Ciepło w pięknej formie

blog1

20 stycznia 2016 Comments (0) Views: 688 Lifestyle

Torami po parku

Jest środa, jest temat o rewitalizacji. W tym tygodniu nie przenosimy się za ocean, ani nawet za Morze Bałtyckie, ale niespełna 600 km od Warszawy, do naszych zachodnich sąsiadów. Berlin
to prawdziwa mekka dla miłośników dobrego designu i najbardziej funkcjonalnych i atrakcyjnych rozwiązań urbanistycznych. Przyjrzymy się jednemu z ulubionych miejsc relaksu mieszkańców stolicy Niemiec, które zostało odzyskane z terenów dawnych bocznic kolejowych.

 

Park am Gleisdreieck to imponujący obszar około 25 hektarów w samym sercu metropolii. Tereny na południe od Potsdamer Platz, w kierunku Kreuzberg, od końca XIX wieku aż do lat 50 XX wieku były obszarem kolejowym. Z początkiem lat 70, kiedy w Berlinie ruszyła na dobre kolej miejsca, bocznice kolejowe na Gleisdreieck zaczęły niszczeć, a teren stał się dzikim parkiem. To mieszkańcy najbliższej okolicy jako pierwsi postanowili wykorzystać to miejsce dla relaksu i aktywności – nawet wówczas, gdy nie było na jego terenie jeszcze mowy o zagospodarowaniu czy jakimkolwiek planie. Dzięki temu Gleisdreieck nie zniszczał, ani też nie został podzielony na parcele i rozsprzedany pod inwestycje biurowe czy mieszkalne. W roku 2006 władze Berlina rozstrzygnęły konkurs na zagospodarowanie terenu, poprzedzony setkami spotkań i rozmów o koncepcji tego miejsca, prowadzonych z przedstawicielami rozmaitych środowisk. Park am Gleidreieck jest więc projektem wcielającym w życie ideę współdecydowania o mieście jego mieszkańców. Budowę parku pokryli deweloperzy (niemieckie prawo skonstruowane jest tak, że inwestor, który sporo buduje, musi na swój sposób oddać miastu tereny zielone, najlepiej w niedalekim sąsiedztwie realizowanych przez siebie inwestycji). Park am Gleidreieck został otwarty w roku 2011, jest dostępny dla mieszkańców przez całą dobę. Na jego terenie znajdują się ścieżki rowerowe, place zabaw, skatepark, amfiteatr, sporo miejskich mebli. A także całe morze zieleni i… sieć bocznic i torów kolejowych. Pamiątek po przeszłości tego obszaru nikt ani myślał likwidować.

blog1

(fot: tagesspiegel.de)

blog2

(fot: tagesspiegel.de)

blog3

(fot: uncubemagazine.com)